W miniony weekend, w sobotę i niedzielę, Kiszyniów – stolica Mołdawii – stał się europejskim centrum rugby plażowego. To właśnie tam odbywał się Turniej Mistrzostw Europy, który zgromadził najlepsze drużyny kontynentu. W składzie reprezentacji Polski znalazły się również nasze dwie zawodniczki – Aleksandra Sulisz oraz Wiktoria Horba – które miały okazję reprezentować kraj na tak prestiżowej imprezie.
Sobota rozpoczęła się dla Polek znakomicie. W pierwszym meczu pokonały Rumunię 10:4, pokazując skuteczność w ataku i konsekwencję w obronie. W kolejnym spotkaniu rywalkami była Mołdawia – gospodynie turnieju – i po niezwykle zaciętym pojedynku padł remis 5:5 . Na zakończenie dnia reprezentacja Polski rozgromiła Estonię aż 12:0.
W niedzielę emocje sięgnęły zenitu. Polki zmierzyły się z Bułgarią i odniosły przekonujące zwycięstwo 8:1. Ostatnim ich przeciwnikiem była Ukraina, jednak biało – czerwone i tym razem nie zawiodły, triumfując 8:4 po efektownej i pełnej determinacji grze.
Mecz o pierwsze miejsce był już historycznym sukcesem – po raz pierwszy reprezentacja Polski dotarła tak daleko w mistrzostwach Europy w rugby plażowym. Finałowy mecz ponownie przyniósł rywalizację z Ukrainą. Regulaminowy czas gry zakończył się remisem 6:6, co oznaczało dogrywkę. O losach złotego medalu zadecydowała ostatnia akcja Polek, które zdobyły punkt na wagę triumfu. Ostateczny wynik finału to Polska – Ukraina 7:6.
Zdobycie Mistrzostwa Europy to osiągnięcie bez precedensu. Był to bowiem pierwszy występ naszej reprezentacji na tej imprezie, zakończony od razu złotym medalem. Zawodniczki udowodniły, że polskie rugby plażowe ma ogromny potencjał i może z powodzeniem rywalizować z najlepszymi drużynami kontynentu.
Cała drużyna wraca z Mołdawii z poczuciem dumy i radości, zapisując się na kartach historii europejskiego rugby plażowego. Ten sukces to początek nowego, obiecującego rozdziału dla dyscypliny w Polsce.

fot. Danksy

